Udost

FacebookTwitterGoogleLinkedIn


11 listopada postanowiliśmy uczcić odzyskanie niepodległości przez Naszą ukochaną Polskę. Z tego powodu zorganizowaliśmy wycieczkę, na której większość uczestników pojawiło się z flagami Polski, które dzielnie przetrwały ciężkie warunki na samochodach 😉

 

Spotkaliśmy się w Cieplicach na stacji Orlen. Pojawiło się 8 samochodów: Land Rover Discovery 200TDI, Land Rover Discovery 300TDI, Land Rover Discovery 3.9 V8, Jeep Gran Cheerokee XJ razy dwa, Jeep Wrangler Rubicon, Jeep Grand Cheerokee WJ oraz Hyundai Terracan. W takim składzie wyruszyliśmy ze wspomnianej stacji w stronę Góry Sołtysiej, na której znajduje się, na razie nieczynna, wieża widokowa. Część ekipy podjeżdżała pod samą wieżę, by sprawdzić „nowe” samochody i spróbować swoich sił w podjeździe pod górę. Jedna z ekip, Tomek i Marzena, pierwszy raz podjeżdżali pod większą górkę i pierwszy raz użyli reduktora 😉 Są to nowi członkowie naszej ekipy więc przed nimi jeszcze trochę nauki. Ku mojemu zdziwieniu również dzielnie poradzili sobie Maciek z Sylwią, którzy kierowali Terracanem. Do tej pory nie wiedziałem, że te auto jest na prawdę dość dzielne w terenie.

Z wieży kierowaliśmy się szutrami na odstojnik byłej Celwiskozy, gdzie również próbowaliśmy sił na górce przy samym odstojniku. Dalej poprzez obrzeża poligonu udaliśmy się w stronę Wojanowa, poprzez Żwirownię i dalej na Jasiową Dolinę. Oczywiśnie będąc w pobliżu nie mogliśmy opuścić tzw. podkowy, na której Maciek po raz kolejny udowodnił terenowość Terracana. Na prawdę jestem pod wrażeniem.

Oczywiście po drodze, gdy wybiła godzina 12 odśpiewaliśmy Hymn Polski, by w pełni uczcić odzyskanie niepodległości.

Na podkowie zrobiliśmy sobie ognisko, na którym zajadaliśmy się pieczonymi kiełbaskami 😉 Gdy już brzuszki były napełnione, udaliśmy się w stronę Trzcińska, gdzie przejechaliśmy przez bród na rzece Bóbr, by dostać się do Janowic Wielkich. Stamtąd szutrami udaliśmy się do Miedzianki i dalej terenem do Rędzin. Rzuciliśmy okiem na kopalnie łupka i pojechaliśmy dalej. W Czarnowie wjeżdżając na asfalt jest strumyczek. Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby sprawił on tyle radości i uśmiechu na twarzy jak tym razem, co zobaczycie na filmiku poniżej. Dalej asfaltem przez Pisarzowice, Szarocin do Leszczyńca, gdzie udało nam się zjechać na szutry. Nimi dojechaliśmy do Ogorzelca, gdzie wbiliśmy się na, nieczynną już, linię kolejową. Jadąc torami dojechaliśmy do tunelu kolejowego, który prowadzi do Kowar. Tunel ma około 800-1000m (nigdy nie mierzyłem dokładnie). Wyjechaliśmy w górnych Kowarach i asfaltem człapaliśmy się do wyjazdu z Kowar, w stronę Jeleniej Góry. Tuż za samym znakiem „Kowary” skręciliśmy na szutry, które prowadziły nas na Kostrzycę. Za składowiskiem śmieci pojechaliśmy szutrem w stronę Miłkowa, gdzie przejechaliśmy przez rzekę Łomnicę. Następnie udaliśmy się na błotko w pobliżu Miłkowa, gdzie w sumie skończyliśmy naszą wycieczkę. Niektórzy już musieli wracać do domowych obowiązków. Ale to co mnie osobiście zmusiło do powrotu do domu to fakt, że przy wyciąganiu Rafała z Disco V8, urwał mi się zderzak z przodu (nie wytrzymało mocowanie zderzaka [???]). Nic by się nie stało gdyby nie fakt, że razem ze zderzakiem odsunęła się też wyciągarka. Przewody do niej podłączone zrobiły kilka szkód, a oto niektóre: urwany słupek akumulatora, uszkodzony zbiornik wyrównawczy płynu chłodzącego, uszkodzony (rozerwany) hebel wyciągarki, urwane przewody sterujące wyciągarką oraz uszkodzona instalacją automatu do świateł. Niestety uszkodzony zbiorniczek zmusił mnie do powrotu do domu, puki płyn jeszcze był w układzie. Dlatego też pożegnaliśmy się i każdy pojechał w swoją stronę. Oczywiście nie ruszyłbym bez pomocy Rafała, a to za sprawą tego, że miał zapasowy akumulator w samochodzie, który mi użyczył. Narzędzia, które pomogły w demontażu i montażu nowego również od niego dostałem. Z racji tego, że zderzak wisiał z jednej strony, musiałem go jakoś umocować na czas jazdy powrotnej. Rafał użyczył mi również linki, która wspólnie przyczepiliśmy do zderzaka i do bagażnika dachowego co pozwoliło na „bezpieczny” powrót do domku.

 

Zapraszam do zapoznania się z galerią zdjęć oraz filmami:

« 1 z 3 »

Zapożyczony od Rafała skrót trasy:

Relive ‚11.11.2018’

Filmik, o którym mowa w opisie powyżej

Oraz skrót wycieczki:

Zapraszam również do obejrzenia relacji foto Marcina Izzy`ego, który wraz ze swoją Asią niestety nie mogli przyjechać swoim Jeepkiem, ale poprzez uprzejmość Roberta i Agnieszki zasiedli w Rubiconie i wspólnie z nami uczestniczyli w wycieczce 😉

_DSC0831 _DSC0824 _DSC0822 _DSC0818 _DSC0815 _DSC0800 _DSC0795 _DSC0794 _DSC0793 _DSC0786 _DSC0784 _DSC0778 _DSC0777 _DSC0776 _DSC0767 _DSC0766 _DSC0763 _DSC0758 _DSC0751 _DSC0748 _DSC0743 _DSC0742 _DSC0739 _DSC0738 _DSC0736 _DSC0732 _DSC0730 _DSC0726 _DSC0724 _DSC0721 _DSC0716 _DSC0715 _DSC0712 _DSC0711 _DSC0707 _DSC0702 _DSC0700 _DSC0698 _DSC0695 _DSC0690 _DSC0688 _DSC0686 _DSC0685 _DSC0682 _DSC0680 _DSC0679 _DSC0677 _DSC0676 _DSC0674 _DSC0673 _DSC0672 _DSC0669 _DSC0668 _DSC0666 _DSC0665 _DSC0664 _DSC0663 _DSC0662 _DSC0661 _DSC0655 _DSC0654 _DSC0653 _DSC0645 _DSC0644 _DSC0642 _DSC0633 _DSC0629 _DSC0626 _DSC0622 _DSC0621 _DSC0619 _DSC0617 _DSC0611 _DSC0605 _DSC0600 _DSC0590

Dodatkowo filmik jak „Landruś” nie dał rady :( hehe (Filmik od Przemka)

Dziękuję wszystkim za udział :)

Udost

FacebookTwitterGoogleLinkedIn


Komentarze (Facebook)

Sprzawdź także

Offroad w świątecznym nastroju

UdostTak jak w tytule, postanowiliśmy II dzień Świąt