Sprzęgło wiskotyczne

Sprzęgło wiskotyczne

- w Freelander, Land Rover, Naprawy
24371
Możliwość komentowania Sprzęgło wiskotyczne została wyłączona

Udost

FacebookTwitterGoogleLinkedIn


Sprzęgło wiskotyczne (lepkościowe) to dość wrażliwy element Naszego samochodu. Bardzo dużo jeździ samochodów ze sklejoną wiskozą, bądź ze zdjętym całym układem przeniesienia napędu (wały napędowe i sprzęgło).

Poniżej opis, jak dokonać regeneracji takiego sprzęgła w prawie domowych warunkach. Sprzęgło zostało zregenerowane przez mojego Tatę, Lucjana, za co WIELKIE DZIĘKI!
Nie będę tłumaczył zasady działania takiego sprzęgła, natomiast odeślę Was do filmu na Youtube. Pokazuje on budowe i zasadę działania takiego sprzęgła. Taka wiedza może nam pomóc przy regeneracji.

 

Zacznijmy od zdemontowania całego układu przeniesienia napędu, czyli:

*wał napędowy przedni

*sprzęgło wiskotyczne

*wał napędowy tylny

 

cache_5127222
« 1 z 7 »

 

Przedni wał jest przymocowany na 6 śrubach TORX (nie pamiętam wielkości, jak sprawdzę to dopiszę), należy je odkręcić. W ten sposób będziemy mieć odpięty przedni wał. Następnie należy odkręcić tylny wał, który jest przymocowany na 4 śruby, które również trzeba odkręcić. Zostaje nam jeszcze demontaż wiskozy. Jest ona przykręcona na dwóch podporach, każda z nich posiada dwie śruby. Ten element demontujemy na końcu, w ten sposób będzie nam łatwiej zdemontować cały zespół. Po odkręceniu wiskozy cały wał wraz z wiskozą mamy w rękach. Teraz przechodzimy do rozkompletowania trzech elementów. W tym celu należy poluzować śruby, które znajdują się koło krzyżaków. Nie musimy ich odkręcać do końca! Odbezpieczamy zawleczkę znajdującą się przy śrubie i możemy pociągnąc za jeden jak i drugi wał. Powinny zejść bez oporu. W moim przypadku jeden wał zszedł bez problemu, drugiego trzeba było pomęczyć :).

Przejdźmy teraz do samej regeneracji sprzęgła. Otóż sprzęgło należy rozciąć (niestety nasze sprzęgła są nierozbieralne) wzdłuż istniejącego spawu. Należy jednak pamiętać, by nie wchodzić narzędziem zbyt głęboko. Moja wiskoza została rozcięta na tokarce. Można próbować ciąć „byczkiem”, lecz trzeba to robić z należytą ostrożnością (generalnie nie polecam, lepiej załatwić od kogoś tokarkę 😉 ). Po rozcięciu ukażą nam się dwa zestawy płytek. Są one rozmieszczone naprzemiennie. Jedne są przytwierdzone do wału przechodzącego przez całe sprzęgło, a drugie przytwierdzone są do obudowy (widać na filmie).

 

Teraz można, ale nie trzeba, rozciąć drugi dekielek, z drugiej strony. Ułatwi nam to wyciągnięcie płytek. Te trzeba powyciągać, umyć porządnie i zamontować je spowrotem.

 

UWAGA!
Należy pamiętać o kolejności płytek, pamiętajmy, że są one rozmieszczone naprzemiennie!

Po wsadzeniu wszystkich płytek możemy zaspawać jedną stronę (jeśli rozcinaliśmy dwie, jeśli nie to pomijamy ten krok). Następnie zalewamysprzęgło nowym, świeżym olejem o dużej lepkości. Przy zalewaniu trzeba bardzo uważać, by nie zapaskudzić obudowy, ponieważ uniemożliwi nam to zaspawanie drugiego dekielka! Po zalaniu odpowiedniej ilości przechodzimy do spawania. Następnym krokiem jest sprawdzenie czy rozcinanie i spawanie nie naruszyło nam wagi sprzęgła. Najlepiej sprawdzić na tokarce czy nie ma bicia. Jeśli wszystko jest w porządku to składamy wszystko do kupy i zakładamy do samochodu w odwrotnej kolejności w stosunku do demontażu.

A teraz uwaga! Pytacie się pewnie jaki olej wlać?

Otóż nie było to dla mnie łatwe, by znaleźć jakąkolwiek odpowiedź na te pytanie 🙂 W internecie cisza, od ludzi, którzy regenerują sprzęgła nic się nie dowiemy. Znalazłem gdzieś na forum JEEP`a że w podobnym sprzęgle ktoś sprawdzał olej o lepkośći 100 000 cst. Jest to zbyt duża lepkość, gdyż wiskoza zachowywała się tak jak przed regeneracją, była prawie cały czas zasprzęglona. Ja użyłem oleju o lepkości 80 000 cst. Po wielu testach, próbach itp stwierdzam działanie! Na zakrętach wiskoza swobodnie się obraca, a w błocie elegancko zasprzęgla.

 

W celu łatwiejszej aplikacji, bądź możliwości późniejszej modernizacji zalecamy zamontowanie dwóch otworów technicznych w deklu wiskozy. Zalecamy nawiercić i zagwintować jeden dekiel wiskozy a następnie zakręcić szczelnie śrubą. Pozwoli nam to na łatwą aplikację oleju.

 

Teraz zadajecie sobie pytanie co miałem na myśli pisząc „zalewamy odpowiednią ilość oleju”. Otóż wiskoza powinna być wypełniona w około 90% olejem, według moich obliczeń (nie twierdzę, że prawidłowych) wyszło to około 200-250 ml.

Tak więc podsumujmy to co najważniejsze:
*rozebrać i starannie umyć płytki (wraz z ich rozklejeniem)

*użyć oleju o lepkości 80 000 w ilośc około 200-250 ml.

 

Poniżej filmik z testów wiskozy w Wojcieszowie k. Jeleniej Góry. Teren wymagający, na początku bałem się, tymbardziej, że Rafał miał problemy z oponami i nie mógł się wybrać swoim samochodem (w razie W). Szybko jednak przekonałem się do zregenerowanej wiskozy, co widać na filmie.

Jeśli ktoś ma odmienne zdanie na temat regeneracji, bądź czegokolwiek innego, zapraszam do komentowania, bądź prywatnego kontaktu (zakładka KONTAKT – Darek).

 

AKTUALIZACJA

Po dogłębnych testach technicznych oraz testach w terenie stwierdziliśmy, że ilość oleju, którą podawałem wcześniej (czyli 60 000 cps w ilości 150ml) jest nieprawidłowa. Po zalaniu oleju o lepkości ok. 80 000 w ilości ok. 230 ml otrzymałem zamierzone rezultaty. Mianowicie wcsześniej sprzęgło nie chciało obrócić tylną osią przy podjeździe pod śliską górkę. Teraz działa wszystko tak jak należy.

 

Udost

FacebookTwitterGoogleLinkedIn


Komentarze (Facebook)

Sprzawdź także

Złoty Żubr wrócił na jeleniogórski poligon!

UdostOtóż 4.11.2017 po kilkuletniej przerwie powrócił rajd „Złoty